Palenie po kobiecemu

Palenie po kobiecemu

autorem artykułu jest Magdalena Osial


Słaba płeć – to określenie zupełnie nie pasuje do obrazu współczesnej kobiety. Rozwijamy własny biznes, zajmujemy wysokie stanowiska w firmie, uprawiamy typowo męskie sporty, a łatwość z jaką naprawiamy domowe usterki już dawno przyprawiła niejednego pana o rumieniec zawstydzenia. Po latach męskiej dominacji nadszedł wreszcie czas wyzwolenia i swobody, o który tyle walczyłyśmy. Szkoda jednak,

że niektóre z nas z powodu palenia, nie mogą cieszyć się tą wolnością bez ograniczeń.



1006197_cuban_sigarsNie jest tajemnicą, że palenie tytoniu negatywnie wpływa na wygląd kobiety. Zadziwiające

i całkowicie niezrozumiałe jest więc tak ochocze sięganie po papierosa zadbanych, atrakcyjnych pań, tych samych, które wieczorami biegają z karimatą pod pachą na jogę, a w weekendy poddają się zabiegom pielęgnacyjnym w SPA. O ile tajski masaż czy błotna maseczka dają rewelacyjne efekty, o tyle palenia papierosów, nie ma dobroczynnego wpływu na urodę. Pożółkłe zęby, paznokcie, nieprzyjemny zapach, przenikający wszystkie ubrania, szybsze starzenie się skóry, zmarszczki – to tylko niektóre skutki uzależnienia od nikotyny,

z którymi każda palaczka już się spotkała bądź dopiero spotka się w przyszłości. Przez nałóg cierpi nie tylko atrakcyjność i wizerunek, ale także, a może przede wszystkim – zdrowie.



Z czego, mimo oczywistych minusów palenia, wynika więc kobieca fascynacja papierosem? Dla jednej papieros to codzienny dodatek do porannej kawy, dla drugiej sposób na ukojenie skołatanych nerwów po stresującym dniu w pracy, dla trzeciej gwarancja udanej zabawy. Jeszcze inne wspominając „Śniadanie u Tiffany’ego” i niezapomnianą kreację stworzoną przez Audrey Hepburn, utożsamiać będą papierosa z luksusem i bogactwem. Kobiety częściej niż mężczyźni sięgają po papierosa w przypływie silnych emocji. Podczas gdy panowie palą najczęściej dla zabicia nudy, panie wychodzą na papierosa, targane smutkiem, złością, rozżaleniem. Życie współczesnej kobiety stało się także w ostatnich latach bardziej stresujące. Składa się na to m.in. obawa przed pogodzeniem wszystkich obowiązków domowych i zawodowych, stres związany z rodzeniem dzieci, macierzyństwem, organizowaniem życia rodzinnego, a nawet ciągła rywalizacja z mężczyznami, o równe, partnerskie traktowanie. Jedno jest pewne – sięgamy po papierosa z innych powodów niż panowie, bo też inne od męskiego, jest jego wyobrażenie w naszej głowie.



Koi, uspokaja, dodaje energii i motywacji do pracy – takie właśnie jest kobiece myślenie

o papierosie i z pewnością to dla nas coś więcej niż tylko odrobina tytoniu starannie zawinięta w papier. To powiernik, przyjaciel, towarzysz niedoli. Jest pod ręką zawsze gdy

go potrzebujemy – w samotne wieczory przy butelce wina, po rozstaniu z chłopakiem,

w wielu różnych sytuacjach życiowych gdy wszyscy inni zawiodą. Niestety obraz, który roztaczamy same przed sobą, choć tak pociągający, jest tylko iluzją, a mówiąc wprost jest wynikiem mentalnego uzależnienia od nikotyny.



W życiu każdej palaczki przychodzi moment, w którym relaksujący do niedawna dymek zaczyna być coraz bardziej uciążliwy i przysparzać kłopotów. Wtedy też rodzą się postanowienia pożegnania go raz na zawsze i poszukiwania skutecznego sposobu

na skończenie z nałogiem. Psychicznym uzależnieniem od nikotyny zajmuje się od wielu lat Klinika Rzucania Palenia Allena Carra. Metoda Allena Carra (http://allen-carr.pl) to rodzaj psychoterapii

i przeciwieństwo metod ‘silnej woli’. Niezależnie od tego, czy palacz stosuje plastry, gumę, akupunkturę, laser czy hipnozę, zawsze przychodzi moment, kiedy musi zmierzyć się z tym prawdziwym problemem – z psychiczną potrzebą zapalenia. Problem jak – mówi Allen Carr – tkwi nie w ciele lecz w głowie. Choćby dlatego warto czasem zdobyć się na krótką refleksję nad papierosem.



Najpierw pomyśl, dlaczego palisz i czy przyczyna jest warta swojej ceny. Zastanów się

co dają ci kilkuminutowe przerwy na papierosa w ciągu dnia i czy nie jest to zwykła strata czasu. Sięgnij pamięcią do chwil, wydarzeń, których z powodu nałogu nie byłaś uczestnikiem. Przypomnij sobie ile razy zostałaś wyproszona z restauracji z powodu zadymiania lokalu, czy jak często musiałaś opuścić rodzinne przyjęcie, by zaspokoić „nikotynowego potworka”. Sama pamiętam zwierzenia 34 letniej świeżo upieczonej mamy, której przerwa na papierosa przypadła w trakcie zabawy z córeczką. Pozostawiając dziecko pod opieką babci, wyszła w pośpiechu na balkon by zapalić. Po powrocie usłyszała radosną nowinę – dziewczynka wypowiedziała swoje pierwsze słowo. Jej jednak przy tym nie było.



W tak bardzo kobiecym tekście warto życzyć wszystkim Paniom podjęcia w kwestiach rzucania palenia typowo męskiej decyzji. Przecież żaden krem, dieta, masaż, zabieg pielęgnacyjny, nie doda nam kobietom, więcej urody niż życie bez nikotyny.






Magdalena Osial

Klinika Rzucania Palenia Allena Carra

www.allen-carr.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Authors

Related posts

Top